
W tym artykule
Wyobraź sobie, że publikujesz świetny post na LinkedInie. Zbiera setki reakcji, wpada kilka zapytań ofertowych i masz poczucie, że marketing na LinkedInie na ten kwartał masz już z głowy. Niestety po weekendzie nikt już o tym wpisie nie pamięta, a skrzynka znów świeci pustkami.
Sam przez to przechodziłem. Dziś większość moich klientów trafia do mnie inaczej: najpierw słuchają podcastu albo oglądają mój kanał, potem odwiedzają profil na LinkedInie i dopiero wtedy piszą. Pokażę Ci, jak ten mechanizm działa i jak go zbudować u siebie.
Post na LinkedInie żyje zwykle 2-3 dni. Daje szybki skok zainteresowania, ale potem znika w strumieniu aktualności. Jeśli wpis przyniesie Ci pięć zapytań, to świetnie, tylko że w kolejnym tygodniu musisz zaczynać od zera. Firma potrzebuje przewidywalności, a nie pojedynczych zrywów.
Porównaj to z filmem na YouTube albo artykułem eksperckim, które przez dwa lata co miesiąc przyprowadzają jednego lub dwóch nowych klientów. Pojedynczo wygląda to skromniej, ale w skali roku wygrywa wyraźnie i nie wymaga, żebyś codziennie zaczynał od nowa.
Treści evergreen to materiały, które odpowiadają na uniwersalne problemy Twoich klientów i nie tracą wartości przez rok, dwa albo dłużej. Przykład takiego materiału to choćby film tłumaczący, jak wybrać dostawcę w Twojej branży, artykuł o najczęstszych błędach klientów albo omówienie procesu współpracy krok po kroku.
Takie materiały najlepiej publikować tam, gdzie żyją długo i dają się wyszukać, czyli na YouTube i firmowym blogu. LinkedIn sprawdza się w innej roli: jako silnik, który te treści napędza.
Wyjątkiem co do długości życia treści na LinkedIn mogą być artykuły, które możesz przypiąć w swoim profilu osobistym, tak, by widział je każdy kto odwiedzi Twoje konto.
Mechanizm jest prosty. Nagrywasz film albo piszesz artykuł. Potem publikujesz na LinkedInie merytoryczny post, który streszcza najważniejszą myśl, mówi jasno, co odbiorca zyska zapoznając się z nim, i linkuje do materiału.
Taki ruch pomaga też samemu materiałowi. Pierwsze wyświetlenia od Twojej sieci kontaktów to dla YouTube sygnał, że film kogoś interesuje, co ułatwia mu dalsze docieranie do widzów z wyszukiwarki i polecanych.
Drugi element to sekcja "Polecane" na Twoim profilu. Przypnij tam najważniejszy materiał evergreen. Każda osoba, która trafi na Twój profil po przeczytaniu zwykłego posta, od razu zobaczy treść, która pokazuje Twoją wiedzę. Taki kontakt jest "ciepły" jeszcze przed pierwszą wiadomością.
Nie potrzebujesz przy tym setek tysięcy subskrybentów. W B2B, zwłaszcza przy usługach o wysokiej wartości, wystarczy kilkuset właściwych, decyzyjnych odbiorców. Część z nich prędzej czy później zgłosi się z zapytaniem.
Każda treść musi prowadzić w konkretne miejsce. Najprościej ułożyć ją w lejek TOFU-MOFU-BOFU:
Pamiętaj, że w górze lejka będzie też wyszukiwarka YouTube, Google, Twoja strona czy ChatGPT, który może polecić Twój film/wpis.

1. Audyt tego, co już masz. Nagrania z konferencji, wywiady, webinary, starsze wpisy blogowe - wiele z nich da się odświeżyć i wykorzystać ponownie.
2. Podział odpowiedzialności. Ustal, kto jest twarzą materiałów i dzieli się wiedzą, a kto odpowiada za montaż, publikację i dystrybucję. Jeśli działasz sam, twarzą jesteś Ty, ale obsługę techniczną warto zlecić.
3. Wyznaczenie ścieżki. Zdecyduj, gdzie ma trafić odbiorca po obejrzeniu filmu czy przeczytaniu artykułu. Najlepiej prosto na konsultację albo do osoby odpowiedzialnej za sprzedaż.

To najczęstsza obiekcja właścicieli firm. W praktyce od Ciebie potrzeba tylko około 30 minut tygodniowo: jedno nagranie wideo lub audio, w którym dzielisz się wiedzą i doświadczeniem. Z takiego materiału Twój "zespół montażowy" przygotowuje film, artykuł i kilka postów na LinkedIn.
Reszta to praca dla specjalistów. W Si Media zajmujemy się właśnie tym: harmonogramem publikacji i dystrybucją. Ty poświęcasz pół godziny, a przy usługach B2B o wysokiej marży taka inwestycja zwraca się bardzo szybko.
LinkedIn nagradza jakość i regularność bardziej niż jednorazowe zasięgi. Treści evergreen to najpewniejszy sposób na stały dopływ zapytań. Jeśli chcesz zbudować taki system u siebie, napisz do mnie - porozmawiamy o celach Twojej firmy i zaplanujemy pierwsze kroki.
Umów się na 30-minutową rozmowę, podczas której porozmawiamy o celach Twojej firmy, obecnych działaniach na LinkedIn oraz obszarach wymagających uporządkowania.
Podzielę się swoim doświadczeniem i podpowiem, jakie rozwiązania najlepiej sprawdzą się w Waszej organizacji - od strategii i profili pracowników po treści, szkolenia lub kompleksowe wdrożenie.
Wypełnij formularz, a skontaktuję się z Tobą, aby ustalić dogodny termin rozmowy.